Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tak często czujemy się zagubieni w życiu? Dlaczego mimo starań trudno nam utrzymać motywację do osiągania celów? A może chciałbyś odkryć sposób, który pozwoli Ci podejmować życiowe wyzwania z większą radością i skutecznością? – To jesteś w dobrym miejscu!
Wyobraź sobie, że Twoje życie jest jak najbardziej epicka gra, w której to Ty jesteś głównym bohaterem. Codziennie stajesz przed różnymi wyzwaniami, które musisz pokonać, aby osiągnąć kolejny poziom rozwoju. Ale w przeciwieństwie do gier komputerowych, w które gramy na ekranie, ta gra toczy się w rzeczywistości – Twojej rzeczywistości.
Czy gry komputerowe i wideo mogą być inspiracją dla naszego codziennego życia?
Wielu z nas zna gry komputerowe i wideo jako formę ucieczki, jako chwilę oderwania się od rzeczywistości. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego tak łatwo jest się w nie zagłębić? Jane McGonigal w swojej książce Reality Is Broken: Why games make us better and how they can change the world („Rzeczywistość jest uszkodzona: Dlaczego gry czynią nas lepszymi i jak mogą zmienić świat”) zauważa, że gry komputerowe i wideo zaspokajają potrzeby, których świat realny nie jest w stanie spełnić. Poczucie bycia żywym, skoncentrowanym, zaangażowanym - te uczucia, które gracze odczuwają, są bardzo rzadkie w prawdziwym życiu.
Walizki spakowane. Jest ciepłe lipcowe popołudnie roku 2016. Świeci słońce, niebo jest bezchmurne. Idę promenadą wzdłuż rzeki East River. Po drugiej stronie widzę wieżowce Manhattanu. To ostatni spacer podczas mojego pobytu w Nowym Jorku. Jutro wyjeżdżam, wracam do Polski, do moich rodzinnych stron.
Nowy Jork jest miastem marzycieli a ja przez ostatnie jedenaście miesięcy, po rzuceniu pracy w korporacji, spełniałam swoje marzenia o nauce w miejscu, które zawsze było dla mnie marzeniem. Pomimo wielu wyzwań i trudności, znalazłam tu miejsca, ludzi i doświadczenia, które zmieniły moją perspektywę na życie, na siebie, na realizację projektów i wzmocniły moje przekonanie, że zawsze dam sobie radę i że wszystko jest możliwe.
A jednak wyjeżdżam stąd z poczuciem porażki. Nie osiągnęłam tutaj mojego wyznaczonego sukcesu, którym było dla mnie pozostanie w tym mieście i zbudowanie tu życia. Jutro muszę je opuścić, czując, że legendarne "If you make it there, you can make it anywhere" nie odnosi się do mnie. Smutno mi, bo nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem.

Od tamtego momentu minęło prawie osiem lat. W tym czasie stopniowo i powoli budowałam swoje życie od nowa. Życie, którym żyję dzisiaj - pełne kreatywności, pasji i współtworzenia wspaniałych rzeczy z innymi. Pełne pracy z młodzieżą, walki o ich prawa, dbania o ich rozwój i tworzenia im warunków, w których będą mogli doświadczać rzeczy niezwykłych, budować swoją siłę, tożsamość i fundamenty na przyszłość.