Marzymy o szkole pełnej kreatywności, dającej przestrzeń i wolność do samodzielnego odkrywania raczej niż nauczania tego, co właściwe według przestarzałego, sztywnego wzorca nie pozwalającego na wydobywanie i rozwijanie indywidualnego potencjału dzieci i młodzieży.
Wiele projektów, które realizuję zaczęło się w Koninie, w Młodzieżowym Domu Kultury. Tam zaczęła się moja współpraca z młodzież, tam powstał M-LAB, tam urodził się projekt Szkoła Naszych Marzeń. Moje marzenia zetknęły się tam z możliwością ich realizacji. Moja ówczesna szefowa chciała zorganizować konferencję dla nauczycieli, która przekaże im te idee. Przy pierwszym podejściu zabrakło mi czasu, ale i właściwego pomysłu, jak powinna wyglądać. Pomysł wyklarował się dopiero, gdy poznałam Olę Chodasz. Olę zobaczyłam w akcji w Poznaniu na wydarzeniu promującym ciekawe formy pracy z ludźmi i włączanie ich w działania w sposób interaktywny. Wiedziałam, że nasza konferencja nie może być zwykłą konferencją, ale musi pokazywać w praktyce, jak można taką edukację realizować. Musi włączyć wszystkich ludzi, którzy mają wpływ na edukację – dyrektorów, nauczycieli – ale również samych uczniów i ich rodziców. A przede wszystkim dać ludziom wizję – cel, do którego będą mogli dążyć i stworzyć społeczność ludzi, dla których zmiana jest ważna i którzy w jej wdrażaniu mogą się wzajemnie wspierać.

